null

Drzewo Pamięci na terenie byłego warszawskiego getta

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Gołda Tencer i Marian Turski | Autor: Renata Zawadzka-Ben Dor

Na pamiątkę 80. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim, na stołecznym Muranowie, tuż obok Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, zostało posadzone Drzewo Pamięci. To inicjatywa Gołdy Tencer, dyrektorki Teatru Żydowskiego i Fundacji Shalom.

Od 15 lat marzę o tym, żeby powstał Las Pamięci, miejsce, w którym ocaleni i potomkowie ocalonych mieszkający dziś na całym świecie mogliby zasadzić drzewa, aby upamiętnić swoich żydowskich przodków, którym Zagłada odebrała nawet prawo do grobu, tego najprostszego pomnika poświadczającego, że ktoś był, miał nazwisko. Las Pamięci będzie tym najbardziej żywym i wiecznym symbolem zwycięstwa nad śmiercią i zapomnieniem. Dziś myślę o pięknej przestrzeni, w której mieszkańcy Warszawy mogliby poczuć historię i dziedzictwo miejsca, w którym żyją. To dało mi nadzieję, że nawet tak śmiała wizja, jak Las Pamięci, jest możliwa i że można ją pięknie i symbolicznie połączyć z ratowaniem świata. Uwierzyłam, że w rocznicę wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim Władze Warszawy, mieszkańcy i potomkowie polskich Żydów mogliby razem zasadzić drzewa, umieścić tabliczki z nazwiskami i powtarzać tę uroczystość - upamiętniając kolejne osoby i ratując świat już co roku

- mówiła podczas uroczystości Gołda Tencer. Przemawiał również Marian Turski, przewodniczący Rady Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, członek Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.

Głos zabrała także wiceprezydentka Warszawy, Aldona Machnowska-Góra:

Dziękuję wszystkim, którzy walczą o to, by w Warszawie, w mieście, w którym tak niewiele zostało materialnych znaków żydowskiej historii, trwała pamięć o jego mieszkankach i mieszkańcach. Dziś walczymy o to w symboliczny sposób - drzewo to symbol, który we wszystkich kulturach pokazuje zakorzenienie, pamięć oraz jest skierowane ku przyszłości i trwaniu. Strażnikami pamięci są dzisiaj dzieci i młodzież z warszawskich szkół, to również dzięki ich obecności oraz zaangażowaniu, wiemy, że stolica nigdy nie zapomni. 

W części artystycznej wystąpili znakomici artyści:  Kantor Nachman Turgeman, który zaśpiewał psalm “Shir Hmalot”, a także  modlitwę “El Male Rachamim”. Vadim Brodski zagrał na skrzypcach utwór „Nigun” Ernsta Blocha, a aktorzy Teatru Żydowskiego: Jerzy Walczak recytował poemat Icchaka Kacenelsona „Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie” w języku polskim i jidysz, Izabella Rzeszowska zaśpiewała poruszającą pieśń „Warszawo ma” - słowa: Andrzej Włast, Ludwik Starski, muzyka: Aleksander Olszaniecki. Wystąpił także Chór ARTOS im. Władysława Skoraczewskiego przy Teatrze Wielkim Operze Narodowej pod dyrekcją Danuty Chmurskiej. W ich wykonaniu wybrzmiał hymn bojowników getta „Zug niszt kiejn mul”. 

Źródło: Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich